Ewangelia według św. Łukasza — przewodnik dla słuchacza

Narodzenie w Betlejem, syn marnotrawny, dobry łotr i droga do Emaus. Przewodnik po Ewangelii Łukasza dla kogoś, kto chce jej posłuchać.

10 min czytaniaEwangelie

Trzy pozostałe Ewangelie zaczynają się od genealogii, od proroka albo od Słowa, które było na początku. Łukasz zaczyna inaczej — od wyjaśnienia, po co w ogóle pisze i skąd wie to, co wie. To jedyna Ewangelia z takim wstępem:

„Ponieważ wielu próbowało już ułożyć uporządkowane opowiadanie o wydarzeniach, które dokonały się wśród nas, tak jak przekazali nam ci, którzy od początku byli ich naocznymi świadkami i sługami słowa. Postanowiłem więc i ja, który wszystkiego starannie dociekałem od początku, napisać ci o tym po kolei, szlachetny Teofilu, abyś poznał prawdziwość słów, których cię nauczono.”
Łk 1, 1-4

W czterech wersetach jest cała metoda tej księgi. Łukasz nie był naocznym świadkiem — sam to mówi. Zbierał relacje tych, którzy widzieli, „starannie dociekał” i ułożył z nich opowiadanie „po kolei”, dla konkretnego adresata. Tradycja widzi w nim towarzysza podróży apostoła Pawła, z zawodu lekarza, piszącego dla czytelników spoza Palestyny. I dodaje mu drugi tom: Dzieje Apostolskie zaczynają się od dedykacji dla tego samego Teofila, dokładnie tam, gdzie Ewangelia się kończy.

Dwa rozdziały, które słyszał każdy

Żłób, pieluszki, pasterze na polu i anioł zwiastujący wielką radość — wszystko to jest u Łukasza i tylko u niego. Mateusz opowiada o narodzeniu z perspektywy Józefa i prowadzi do Betlejem mędrców ze Wschodu; Marek i Jan nie opowiadają o nim wcale. Scena, którą słyszymy co roku przy choince, pochodzi z drugiego rozdziału tej księgi:

„Anioł powiedział do nich: „Nie bójcie się. Oto zwiastuję wam wielką radość, która będzie udziałem całego ludu. Dziś bowiem narodził się wam Zbawiciel, którym jest Chrystus Pan, w mieście Dawidowym. A to będzie dla was znak: znajdziecie niemowlę owinięte w pieluszki i leżące w żłobie.” I natychmiast przyłączyło się do anioła mnóstwo wojska niebieskiego, chwalącego Boga i mówiącego: „Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom dobrej woli.””
Łk 2, 10-14

Dwa pierwsze rozdziały — zwiastowanie, nawiedzenie Elżbiety, narodzenie Jana Chrzciciela, Betlejem, ofiarowanie w świątyni, dwunastoletni Jezus w Jerozolimie — nazywa się Ewangelią dzieciństwa. Z niej pochodzi też pieśń, którą Kościół odmawia codziennie w nieszporach:

„Maryja powiedziała: „Wielbi dusza moja Pana i rozradował się duch mój w Bogu, moim Zbawicielu, bo wejrzał na uniżenie swojej służebnicy. Oto odtąd błogosławioną nazywać mnie będą wszystkie narody, gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny, święte jest Jego imię.””
Łk 1, 46-49

Jeśli szukasz słuchania na Adwent i święta, te dwa rozdziały są gotowym planem — pisaliśmy o tym więcej w tekście o fragmentach na Boże Narodzenie.

Przypowieści, które są tylko u Łukasza

Gdyby Łukasz nie spisał swojej Ewangelii, nie znalibyśmy miłosiernego Samarytanina ani syna marnotrawnego. Nie znalibyśmy bogacza i Łazarza, faryzeusza i celnika, zgubionej drachmy. Żadnej z tych przypowieści nie ma u Mateusza, Marka ani Jana — a to właśnie one weszły do języka mocniej niż niejeden cały rozdział. Najsłynniejsza stoi w rozdziale piętnastym i ma scenę, której nie sposób zapomnieć:

„Wstał więc i poszedł do swojego ojca. A gdy był jeszcze daleko, ojciec go ujrzał i wzruszył się miłosierdziem: wybiegł mu naprzeciw, rzucił mu się na szyję i ucałował go. Syn powiedział do niego: „Ojcze, zgrzeszyłem przeciw niebu i przed tobą, nie jestem już godzien być nazywany twoim synem.””
Łk 15, 20-21

Cały piętnasty rozdział to trzy przypowieści o znajdowaniu tego, co zginęło: owca, drachma, syn. A trzy rozdziały dalej stoi najkrótsza chyba lekcja modlitwy w całym Piśmie — faryzeusz wylicza swoje zasługi, a celnik nie śmie podnieść oczu i mówi tylko: „Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu” (Łk 18, 13). Ten odszedł usprawiedliwiony.

Ewangelia miłosierdzia

Te przypowieści nie są u Łukasza przypadkiem. W całej jego księdze Jezus najczęściej zatrzymuje się przy ludziach, których reszta spisała na straty: przy celnikach, grzesznikach, ubogich, wdowach, Samarytanach. Tylko Łukasz opowiada o wskrzeszeniu syna wdowy z Naim, o jawnogrzesznicy obmywającej łzami stopy Jezusa, o Zacheuszu — zwierzchniku celników, do którego domu Jezus wprasza się sam:

„Jezus powiedział do niego: „Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, bo i on jest synem Abrahama.” Syn Człowieczy przyszedł bowiem szukać i zbawiać to, co zginęło.”
Łk 19, 9-10

Ta linia prowadzi aż pod krzyż. Rozmowa z dobrym łotrem — ostatnia rozmowa Jezusa przed śmiercią — też jest tylko w tej Ewangelii:

„I powiedział do Jezusa: „Panie, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swojego królestwa.” A Jezus mu odpowiedział: „Zaprawdę mówię ci: dziś będziesz ze Mną w raju.””
Łk 23, 42-43

Dlaczego Łukasza dobrze się słucha

Dwadzieścia cztery rozdziały, w naszym nagraniu 2 godziny i 33 minuty — to najdłuższa z czterech Ewangelii, choć Mateusz ma więcej rozdziałów. Długość nie powinna jednak odstraszać, bo mało która księga dzieli się na porcje tak naturalnie.

  • Łukasz jest opowiadaczem. Z czterech ewangelistów on najstaranniej buduje sceny: wiadomo, kto wchodzi, kto mówi i co się zmienia. Ucho prowadzi się samo.
  • Przypowieści mają dialogi. Ojciec rozmawia ze starszym synem, faryzeusz modli się na głos, bogacz błaga Abrahama o kroplę wody. Przy słuchaniu te głosy słychać wyraźniej niż przy cichym czytaniu.
  • Scena na rozdział. Łatwo skończyć wieczór w sensownym miejscu — a aplikacja i tak pamięta, gdzie jesteś, także po zamknięciu przeglądarki.
  • Rozdziały pierwszy i drugi to gotowe słuchanie na Adwent i święta. Wracają co roku i co roku brzmią tak samo dobrze.

Jest w tej księdze jeszcze jedna scena, która dla słuchacza znaczy więcej niż dla czytelnika. Dwaj uczniowie idą do Emaus i słuchają Nieznajomego, który po drodze wykłada im Pisma. Poznają Go dopiero przy stole — a potem mówią zdanie, które jest chyba najlepszym opisem tego, co robi z człowiekiem słuchane Słowo:

„Mówili wtedy między sobą: „Czy serce nasze nie pałało w nas, gdy mówił do nas w drodze i otwierał nam Pisma?””
Łk 24, 32

Od czego zacząć

Najprościej posłuchać. W darmowej próbce jest pierwszy rozdział Księgi Rodzaju — ten sam głos i ten sam przekład, w którym usłyszysz Betlejem i drogę do Emaus. Kilka minut wystarczy, żeby wiedzieć, czy ten język Cię prowadzi.

Jeśli nie chcesz zaczynać od pierwszego rozdziału, dobre wejścia to rozdział drugi (narodzenie) albo piętnasty (trzy przypowieści o znalezieniu). A jeśli wolisz najpierw porównać wszystkie cztery księgi i wybrać świadomie, przejdź do przewodnika po czterech Ewangeliach albo krótszego tekstu Od której Ewangelii zacząć.

Najczęstsze pytania

Czym Ewangelia Łukasza różni się od pozostałych?
To najobszerniejsza z czterech Ewangelii i jedyna, która zaczyna się od dedykacji i wyjaśnienia metody — Łukasz pisze „uporządkowane opowiadanie” dla Teofila na podstawie relacji naocznych świadków. Tylko u niego jest narodzenie ze żłobem i pasterzami, syn marnotrawny, miłosierny Samarytanin, Zacheusz, dobry łotr i droga do Emaus.
Które przypowieści są tylko u Łukasza?
Między innymi miłosierny Samarytanin (rozdział 10), zgubiona drachma i syn marnotrawny (15), bogacz i Łazarz (16) oraz faryzeusz i celnik (18). Żadnej z nich nie ma u Mateusza, Marka ani Jana.
Ile trwa przesłuchanie całej Ewangelii Łukasza?
W naszym nagraniu 2 godziny i 33 minuty na dwadzieścia cztery rozdziały — to najdłuższa z czterech Ewangelii. Dokładny czas każdego rozdziału widać w aplikacji na liście w widoku księgi.
Kim był święty Łukasz?
Według tradycji towarzyszem podróży apostoła Pawła, z zawodu lekarzem. Sam zaznacza we wstępie, że nie był naocznym świadkiem — starannie zebrał relacje świadków i ułożył je „po kolei”. Napisał też Dzieje Apostolskie, dedykowane temu samemu Teofilowi.
Co z Ewangelii Łukasza czyta się na Boże Narodzenie?
Drugi rozdział: spis ludności, narodzenie w Betlejem, pasterze i anioł zwiastujący „wielką radość”. To u Łukasza — i tylko u niego — jest żłób, pieluszki i „Chwała Bogu na wysokościach”.

Przeczytaj też