Dzieje Apostolskie — co było po Ewangelii
Pięćdziesiątnica, pierwsza wspólnota, nawrócenie Pawła i podróże aż do Rzymu. Dlaczego Dzieje Apostolskie tak dobrze słucha się w drodze.
Każda z czterech Ewangelii kończy się podobnie: pusty grób, spotkania ze Zmartwychwstałym, polecenie, by iść do wszystkich narodów. I na tym się zatrzymuje. Pytanie „no dobrze, a co dalej” zostaje bez odpowiedzi — chyba że przejdzie się do następnej księgi. Dzieje Apostolskie są dokładnie tą odpowiedzią.
To dwadzieścia osiem rozdziałów i w naszym nagraniu około dwóch i pół godziny — szacunek dla całej księgi, bo rozdziały bardzo się od siebie różnią długością. Dla kogoś, kto skończył Ewangelię i nie wie, co wziąć następnie, Dzieje są najbardziej naturalnym krokiem. I prawdopodobnie najłatwiejszym, bo czyta się je szybciej niż którąkolwiek z Ewangelii.
Druga księga tego samego autora
Dzieje Apostolskie nie są zbiorem dodatków do Nowego Testamentu. Są drugim tomem jednego dzieła. Widać to w pierwszym zdaniu, które nawiązuje do Ewangelii Łukasza i do tego samego adresata:
„Pierwszą mowę napisałem, Teofilu, o wszystkim, co Jezus zaczął czynić i nauczać, aż do dnia, w którym został wzięty do nieba, gdy przez Ducha Świętego dał polecenia Apostołom, których wybrał.”
Łukasz zaczął swoją Ewangelię od zapewnienia, że wszystkiego starannie dociekał od początku i że pisze „po kolei”. W Dziejach robi to samo, tylko materiał jest inny: zamiast jednego życia — trzydzieści lat historii rozciągniętej od Jerozolimy do Rzymu. Tradycja widzi w autorze towarzysza Pawła, a w samym tekście są miejsca, w których narracja przechodzi na „my” — jakby pisał ktoś, kto na tym statku naprawdę był.
Praktyczny wniosek dla słuchacza: jeśli masz wybierać, co po Ewangelii, najlepiej przejść Łukasza i zaraz potem Dzieje. To jedna opowieść podzielona na dwie księgi. Różnice między czterema Ewangeliami i miejsce Łukasza wśród nich opisaliśmy w przewodniku po czterech Ewangeliach.
Pięćdziesiątnica — scena, od której wszystko się zaczyna
Pierwszy rozdział to krótki czas oczekiwania w Jerozolimie. Drugi otwiera się wydarzeniem, które jest dla tej księgi tym, czym chrzest w Jordanie dla Ewangelii — punktem startu:
„Kiedy nadszedł dzień Pięćdziesiątnicy, wszyscy byli razem na tym samym miejscu. Nagle z nieba rozległ się szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru, i napełnił cały dom, w którym siedzieli. Ukazały im się też rozdzielone języki jakby z ognia i spoczęły na każdym z nich z osobna. Wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym i zaczęli mówić rozmaitymi językami, tak jak Duch Święty dawał im mówić.”
Po tej scenie Piotr wychodzi do tłumu i wygłasza pierwszą mowę. Reszta rozdziału drugiego to opis tego, co powstało natychmiast potem — i jedno zdanie, które przez dwa tysiące lat wracało jako opis chrześcijańskiej wspólnoty:
„Trwali oni w nauce apostolskiej i we wspólnocie łamania chleba, i w modlitwach.”
Rozdziały od trzeciego do siódmego pokazują pierwsze lata w Jerozolimie: uzdrowienia, przesłuchania przed Radą, spory o podział dóbr, wybranie siedmiu do posługi i wreszcie śmierć Szczepana — pierwszego, który ginie za to świadectwo. W tej samej scenie pada po raz pierwszy imię Szaweł.
Paweł — od Damaszku do Rzymu
Druga połowa księgi należy do jednego człowieka. W rozdziale dziewiątym Szaweł, który dotąd prześladował wyznawców, jedzie do Damaszku, by ich aresztować:
„W czasie podróży, gdy zbliżał się do Damaszku, nagle otoczyła go ze wszystkich stron jasność z nieba. Padł na ziemię i usłyszał głos mówiący do niego: „Szawle, Szawle! Dlaczego Mnie prześladujesz?””
Od tego momentu Dzieje zmieniają bieg. Z opisu wspólnoty w jednym mieście stają się relacją z drogi. Paweł wyrusza raz, drugi i trzeci raz, zapuszczając się coraz dalej: Cypr, Azja Mniejsza, Macedonia, Grecja, w końcu Rzym. Nie zawsze wie, dokąd ma jechać — czasem decyduje o tym widzenie w nocy:
„W nocy Paweł miał widzenie: stanął przed nim pewien Macedończyk i błagał go mówiąc: „Przyjedź do Macedonii i pomóż nam.””
Co usłyszysz w kolejnych częściach
Księga dzieli się na kilka wyraźnych odcinków. Ten podział pomaga nie zgubić się w nazwach miast, których jest w Dziejach bardzo wiele.
- Rozdziały 1-7: Jerozolima. Oczekiwanie, Pięćdziesiątnica, mowy Piotra, pierwsza wspólnota, uwięzienia, wybranie siedmiu, śmierć Szczepana.
- Rozdziały 8-12: wyjście z miasta. Filip w Samarii i rozmowa w drodze z dworzaninem królowej etiopskiej, Damaszek i Szaweł, Piotr u setnika Korneliusza, pierwsi wierzący spoza żydowskiej wspólnoty, Antiochia — tam „po raz pierwszy nazwano uczniów chrześcijanami”.
- Rozdziały 13-15: pierwsza podróż i spór. Cypr, miasta Azji Mniejszej, powrót i zebranie w Jerozolimie, na którym rozstrzyga się, czego wolno wymagać od nowych wierzących.
- Rozdziały 16-20: Macedonia i Grecja. Widzenie Macedończyka, Filippi i noc w więzieniu, w której Paweł i Sylas „modlili się i śpiewali hymny Bogu”, Tesalonika, mowa na Areopagu w Atenach o ołtarzu z napisem „Nieznanemu Bogu”, trzy lata w Efezie, pożegnanie ze starszymi w Milecie.
- Rozdziały 21-26: aresztowanie i procesy. Pojmanie w świątyni, mowy obronne przed tłumem, przed Radą, przed rzymskimi urzędnikami i przed królem. Paweł kilka razy opowiada od nowa historię spod Damaszku.
- Rozdziały 27-28: podróż morska i Rzym. Rejs, sztorm, rozbicie okrętu na mieliźnie, zimowanie na Malcie, wreszcie Rzym. Najbardziej szczegółowy opis żeglugi w całym Piśmie.
„Paweł mieszkał przez całe dwa lata we własnym wynajętym domu i przyjmował wszystkich, którzy do niego przychodzili. Głosił królestwo Boże i nauczał o Panu Jezusie Chrystusie z całą swobodą, bez żadnych przeszkód.”
Dlaczego Dzieje czyta się jak reportaż
To nie przesada ani chwyt reklamowy. Dzieje mają kilka cech, które dziś kojarzymy z dobrym reportażem — i to one sprawiają, że tak lekko się ich słucha.
- Są w nich nazwy i nazwiska. Miasta, prowincje, porty, imiona urzędników, nazwy statków i okolicznych wysp. Łukasz nie streszcza, lecz pokazuje konkretne miejsce.
- Narracja czasem przechodzi na „my”. W kilku fragmentach autor przestaje relacjonować z zewnątrz i pisze jak uczestnik. Przy słuchaniu to się natychmiast słyszy.
- Jest ruch. Prawie każdy rozdział zmienia miejsce. Ktoś wyrusza, przybywa, zostaje wyproszony z miasta, wsiada na okręt.
- Są scenki, nie tylko wykłady. Nocne trzęsienie ziemi w więzieniu w Filippi, kłótnia rzemieślników w Efezie, młodzieniec, który zasnął w oknie podczas długiej mowy Pawła, wyrzucanie ładunku za burtę w czasie sztormu.
- Mowy są krótkie i różne. Piotr mówi inaczej do Żydów w Jerozolimie, Paweł inaczej do Greków w Atenach. Da się usłyszeć, że ten sam przekaz jest tłumaczony na inny język myślenia.
Najlepsza księga do słuchania w drodze
Jest w tym pewna zbieżność, którą trudno pominąć: księga o podróżach dobrze działa w podróży. Dzieje mają ciągłą akcję, więc nie męczą przy prowadzeniu auta, a jednocześnie nie wymagają nieustannej uwagi — gdy na dwie minuty skupisz się na skrzyżowaniu, nie tracisz wątku, bo zaraz pojawi się nazwa miasta, która Cię z powrotem ustawi.
Aplikacja działa w przeglądarce, gra przy zablokowanym ekranie i łączy się w samochodzie przez Bluetooth, a miejsce zapisuje sama — więc po zgaszeniu silnika i wejściu do domu wracasz dokładnie tam, gdzie skończyłeś. W widoku księgi jest lista rozdziałów z czasem trwania każdego, co pozwala dopasować porcję do długości trasy. Więcej praktycznych wskazówek w tekście Biblia audio w samochodzie.
Przy dwudziestu minutach dziennie — tyle trwa przeciętny dojazd — całe Dzieje zajmą około ośmiu, dziewięciu dni. To dobry wybór na dwa tygodnie codziennych przejazdów do pracy.
Zanim zaczniesz
Jedna rada: nie próbuj pamiętać wszystkich nazw. W Dziejach jest ich tyle, że przy pierwszym przejściu mapa się nie ułoży — i nie musi. Wystarczy trzymać się szkieletu: Jerozolima, Antiochia, podróże, Rzym. Przy drugim razie szczegóły wejdą same.
I druga: sprawdź najpierw brzmienie. W darmowej próbce jest pierwszy rozdział Księgi Rodzaju. Kilka minut wystarczy, żeby ocenić, czy ten głos i ten język są dla Ciebie — język przekładu Wujka jest dostojny i w Dziejach brzmi to szczególnie dobrze, bo nadaje mowom Pawła ciężar, którego we współczesnej polszczyźnie trudno osiągnąć.
Jeśli Dzieje mają być Twoim następnym krokiem po pierwszej Ewangelii, a nie pierwszą księgą w ogóle, zajrzyj wcześniej do tekstu Od której Ewangelii zacząć. Dzieje najlepiej działają wtedy, gdy wiesz, czym kończy się Ewangelia.