Dzieje Apostolskie — co było po Ewangelii

Pięćdziesiątnica, pierwsza wspólnota, nawrócenie Pawła i podróże aż do Rzymu. Dlaczego Dzieje Apostolskie tak dobrze słucha się w drodze.

10 min czytaniaEwangelie

Każda z czterech Ewangelii kończy się podobnie: pusty grób, spotkania ze Zmartwychwstałym, polecenie, by iść do wszystkich narodów. I na tym się zatrzymuje. Pytanie „no dobrze, a co dalej” zostaje bez odpowiedzi — chyba że przejdzie się do następnej księgi. Dzieje Apostolskie są dokładnie tą odpowiedzią.

To dwadzieścia osiem rozdziałów i w naszym nagraniu około dwóch i pół godziny — szacunek dla całej księgi, bo rozdziały bardzo się od siebie różnią długością. Dla kogoś, kto skończył Ewangelię i nie wie, co wziąć następnie, Dzieje są najbardziej naturalnym krokiem. I prawdopodobnie najłatwiejszym, bo czyta się je szybciej niż którąkolwiek z Ewangelii.

Druga księga tego samego autora

Dzieje Apostolskie nie są zbiorem dodatków do Nowego Testamentu. Są drugim tomem jednego dzieła. Widać to w pierwszym zdaniu, które nawiązuje do Ewangelii Łukasza i do tego samego adresata:

„Pierwszą mowę napisałem, Teofilu, o wszystkim, co Jezus zaczął czynić i nauczać, aż do dnia, w którym został wzięty do nieba, gdy przez Ducha Świętego dał polecenia Apostołom, których wybrał.”
Dz 1, 1-2

Łukasz zaczął swoją Ewangelię od zapewnienia, że wszystkiego starannie dociekał od początku i że pisze „po kolei”. W Dziejach robi to samo, tylko materiał jest inny: zamiast jednego życia — trzydzieści lat historii rozciągniętej od Jerozolimy do Rzymu. Tradycja widzi w autorze towarzysza Pawła, a w samym tekście są miejsca, w których narracja przechodzi na „my” — jakby pisał ktoś, kto na tym statku naprawdę był.

Praktyczny wniosek dla słuchacza: jeśli masz wybierać, co po Ewangelii, najlepiej przejść Łukasza i zaraz potem Dzieje. To jedna opowieść podzielona na dwie księgi. Różnice między czterema Ewangeliami i miejsce Łukasza wśród nich opisaliśmy w przewodniku po czterech Ewangeliach.

Pięćdziesiątnica — scena, od której wszystko się zaczyna

Pierwszy rozdział to krótki czas oczekiwania w Jerozolimie. Drugi otwiera się wydarzeniem, które jest dla tej księgi tym, czym chrzest w Jordanie dla Ewangelii — punktem startu:

„Kiedy nadszedł dzień Pięćdziesiątnicy, wszyscy byli razem na tym samym miejscu. Nagle z nieba rozległ się szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru, i napełnił cały dom, w którym siedzieli. Ukazały im się też rozdzielone języki jakby z ognia i spoczęły na każdym z nich z osobna. Wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym i zaczęli mówić rozmaitymi językami, tak jak Duch Święty dawał im mówić.”
Dz 2, 1-4

Po tej scenie Piotr wychodzi do tłumu i wygłasza pierwszą mowę. Reszta rozdziału drugiego to opis tego, co powstało natychmiast potem — i jedno zdanie, które przez dwa tysiące lat wracało jako opis chrześcijańskiej wspólnoty:

„Trwali oni w nauce apostolskiej i we wspólnocie łamania chleba, i w modlitwach.”
Dz 2, 42

Rozdziały od trzeciego do siódmego pokazują pierwsze lata w Jerozolimie: uzdrowienia, przesłuchania przed Radą, spory o podział dóbr, wybranie siedmiu do posługi i wreszcie śmierć Szczepana — pierwszego, który ginie za to świadectwo. W tej samej scenie pada po raz pierwszy imię Szaweł.

Paweł — od Damaszku do Rzymu

Druga połowa księgi należy do jednego człowieka. W rozdziale dziewiątym Szaweł, który dotąd prześladował wyznawców, jedzie do Damaszku, by ich aresztować:

„W czasie podróży, gdy zbliżał się do Damaszku, nagle otoczyła go ze wszystkich stron jasność z nieba. Padł na ziemię i usłyszał głos mówiący do niego: „Szawle, Szawle! Dlaczego Mnie prześladujesz?””
Dz 9, 3-4

Od tego momentu Dzieje zmieniają bieg. Z opisu wspólnoty w jednym mieście stają się relacją z drogi. Paweł wyrusza raz, drugi i trzeci raz, zapuszczając się coraz dalej: Cypr, Azja Mniejsza, Macedonia, Grecja, w końcu Rzym. Nie zawsze wie, dokąd ma jechać — czasem decyduje o tym widzenie w nocy:

„W nocy Paweł miał widzenie: stanął przed nim pewien Macedończyk i błagał go mówiąc: „Przyjedź do Macedonii i pomóż nam.””
Dz 16, 9

Co usłyszysz w kolejnych częściach

Księga dzieli się na kilka wyraźnych odcinków. Ten podział pomaga nie zgubić się w nazwach miast, których jest w Dziejach bardzo wiele.

  1. Rozdziały 1-7: Jerozolima. Oczekiwanie, Pięćdziesiątnica, mowy Piotra, pierwsza wspólnota, uwięzienia, wybranie siedmiu, śmierć Szczepana.
  2. Rozdziały 8-12: wyjście z miasta. Filip w Samarii i rozmowa w drodze z dworzaninem królowej etiopskiej, Damaszek i Szaweł, Piotr u setnika Korneliusza, pierwsi wierzący spoza żydowskiej wspólnoty, Antiochia — tam „po raz pierwszy nazwano uczniów chrześcijanami”.
  3. Rozdziały 13-15: pierwsza podróż i spór. Cypr, miasta Azji Mniejszej, powrót i zebranie w Jerozolimie, na którym rozstrzyga się, czego wolno wymagać od nowych wierzących.
  4. Rozdziały 16-20: Macedonia i Grecja. Widzenie Macedończyka, Filippi i noc w więzieniu, w której Paweł i Sylas „modlili się i śpiewali hymny Bogu”, Tesalonika, mowa na Areopagu w Atenach o ołtarzu z napisem „Nieznanemu Bogu”, trzy lata w Efezie, pożegnanie ze starszymi w Milecie.
  5. Rozdziały 21-26: aresztowanie i procesy. Pojmanie w świątyni, mowy obronne przed tłumem, przed Radą, przed rzymskimi urzędnikami i przed królem. Paweł kilka razy opowiada od nowa historię spod Damaszku.
  6. Rozdziały 27-28: podróż morska i Rzym. Rejs, sztorm, rozbicie okrętu na mieliźnie, zimowanie na Malcie, wreszcie Rzym. Najbardziej szczegółowy opis żeglugi w całym Piśmie.
„Paweł mieszkał przez całe dwa lata we własnym wynajętym domu i przyjmował wszystkich, którzy do niego przychodzili. Głosił królestwo Boże i nauczał o Panu Jezusie Chrystusie z całą swobodą, bez żadnych przeszkód.”
Dz 28, 30-31

Dlaczego Dzieje czyta się jak reportaż

To nie przesada ani chwyt reklamowy. Dzieje mają kilka cech, które dziś kojarzymy z dobrym reportażem — i to one sprawiają, że tak lekko się ich słucha.

  • Są w nich nazwy i nazwiska. Miasta, prowincje, porty, imiona urzędników, nazwy statków i okolicznych wysp. Łukasz nie streszcza, lecz pokazuje konkretne miejsce.
  • Narracja czasem przechodzi na „my”. W kilku fragmentach autor przestaje relacjonować z zewnątrz i pisze jak uczestnik. Przy słuchaniu to się natychmiast słyszy.
  • Jest ruch. Prawie każdy rozdział zmienia miejsce. Ktoś wyrusza, przybywa, zostaje wyproszony z miasta, wsiada na okręt.
  • Są scenki, nie tylko wykłady. Nocne trzęsienie ziemi w więzieniu w Filippi, kłótnia rzemieślników w Efezie, młodzieniec, który zasnął w oknie podczas długiej mowy Pawła, wyrzucanie ładunku za burtę w czasie sztormu.
  • Mowy są krótkie i różne. Piotr mówi inaczej do Żydów w Jerozolimie, Paweł inaczej do Greków w Atenach. Da się usłyszeć, że ten sam przekaz jest tłumaczony na inny język myślenia.

Najlepsza księga do słuchania w drodze

Jest w tym pewna zbieżność, którą trudno pominąć: księga o podróżach dobrze działa w podróży. Dzieje mają ciągłą akcję, więc nie męczą przy prowadzeniu auta, a jednocześnie nie wymagają nieustannej uwagi — gdy na dwie minuty skupisz się na skrzyżowaniu, nie tracisz wątku, bo zaraz pojawi się nazwa miasta, która Cię z powrotem ustawi.

Aplikacja działa w przeglądarce, gra przy zablokowanym ekranie i łączy się w samochodzie przez Bluetooth, a miejsce zapisuje sama — więc po zgaszeniu silnika i wejściu do domu wracasz dokładnie tam, gdzie skończyłeś. W widoku księgi jest lista rozdziałów z czasem trwania każdego, co pozwala dopasować porcję do długości trasy. Więcej praktycznych wskazówek w tekście Biblia audio w samochodzie.

Przy dwudziestu minutach dziennie — tyle trwa przeciętny dojazd — całe Dzieje zajmą około ośmiu, dziewięciu dni. To dobry wybór na dwa tygodnie codziennych przejazdów do pracy.

Zanim zaczniesz

Jedna rada: nie próbuj pamiętać wszystkich nazw. W Dziejach jest ich tyle, że przy pierwszym przejściu mapa się nie ułoży — i nie musi. Wystarczy trzymać się szkieletu: Jerozolima, Antiochia, podróże, Rzym. Przy drugim razie szczegóły wejdą same.

I druga: sprawdź najpierw brzmienie. W darmowej próbce jest pierwszy rozdział Księgi Rodzaju. Kilka minut wystarczy, żeby ocenić, czy ten głos i ten język są dla Ciebie — język przekładu Wujka jest dostojny i w Dziejach brzmi to szczególnie dobrze, bo nadaje mowom Pawła ciężar, którego we współczesnej polszczyźnie trudno osiągnąć.

Jeśli Dzieje mają być Twoim następnym krokiem po pierwszej Ewangelii, a nie pierwszą księgą w ogóle, zajrzyj wcześniej do tekstu Od której Ewangelii zacząć. Dzieje najlepiej działają wtedy, gdy wiesz, czym kończy się Ewangelia.

Najczęstsze pytania

Kto napisał Dzieje Apostolskie?
Tradycja przypisuje tę księgę Łukaszowi, autorowi trzeciej Ewangelii. Wskazuje na to pierwsze zdanie, które powołuje się na „pierwszą mowę” napisaną do tego samego adresata, Teofila. Dzieje są więc drugim tomem jednego dzieła, a nie osobną księgą dołączoną do Nowego Testamentu.
Ile trwa przesłuchanie Dziejów Apostolskich?
W naszym nagraniu to około dwóch i pół godziny na dwadzieścia osiem rozdziałów. To szacunek dla całej księgi, bo poszczególne rozdziały mają bardzo różną długość — dokładny czas każdego widać w aplikacji na liście w widoku księgi.
Czy Dzieje Apostolskie trzeba czytać po Ewangeliach?
Nie ma takiego obowiązku, ale jest to znacznie wygodniejsze. Dzieje zaczynają się tam, gdzie Ewangelie się kończą, i wiele odniesień zakłada, że wiesz, o czym mówiły. Najlepsze połączenie to Ewangelia Łukasza i zaraz po niej Dzieje, bo napisał je ten sam autor jako jedną opowieść.
Co to była Pięćdziesiątnica?
Żydowskie święto obchodzone pięćdziesiąt dni po Passze. W drugim rozdziale Dziejów właśnie w tym dniu uczniowie zgromadzeni w Jerozolimie zostają napełnieni Duchem Świętym i zaczynają mówić rozmaitymi językami. Chrześcijanie widzą w tym wydarzeniu początek Kościoła.
Dlaczego Dzieje dobrze się słucha w samochodzie?
Bo mają ciągłą akcję i dużo zmian miejsca, a przy tym nie wymagają nieustannej uwagi — gdy na chwilę odpłyniesz, kolejna nazwa miasta szybko Cię z powrotem ustawia. Aplikacja gra przy zablokowanym ekranie, łączy się przez Bluetooth i sama zapisuje miejsce, więc po przejazdzie wracasz dokładnie tam, gdzie skończyłeś.

Przeczytaj też