Kto napisał Biblię? Autorzy, języki i natchnienie
Około 40 autorów, mniej więcej 1500 lat, trzy języki. Kim byli ludzie piszący Biblię i co znaczy, że tekst jest natchniony — wyjaśniamy ponadwyznaniowo.
Biblię pisało — według tradycyjnych przypisań — około czterdziestu autorów przez mniej więcej tysiąc pięćset lat: pasterze, królowie, prorocy, rybacy, lekarz i uczony faryzeusz. Powstała w trzech językach: hebrajskim, aramejskim i greckim. Chrześcijanie wierzą, że przez tych ludzi mówił Bóg — to właśnie nazywa się natchnieniem.
To pytanie ma więc dwie dobre odpowiedzi naraz — ludzką i Bożą — i żadna nie unieważnia drugiej. W tym tekście przyglądamy się najpierw ludziom: kim byli, kiedy żyli, w jakich językach pisali. A na końcu temu, co chrześcijanie różnych wyznań zgodnie nazywają natchnieniem — nie rozstrzygając sporów, które teologowie prowadzą od stuleci.
Ilu autorów ma Biblia?
Według tradycyjnych przypisań — około czterdziestu. Najstarsze teksty tradycja wiąże z Mojżeszem, najmłodsze powstały pod koniec I wieku po Chrystusie, co daje rozpiętość mniej więcej tysiąca pięciuset lat. Mało która książka powstawała tak długo i w tylu rękach — a mimo to da się ją czytać jako jedną opowieść.
Współczesna biblistyka dodaje do tego obrazu ważny odcień: wiele ksiąg to praca pokoleń, nie jednego pióra. Opowieści przekazywano najpierw ustnie, potem spisywano, redagowano i łączono — psalm mógł mieć autora, a cała Księga Psalmów zbieraczy; prorok mógł mówić, a uczniowie zapisywać. Tradycyjne przypisania i badania historyczne różnią się w szczegółach, ale co do istoty się zgadzają: Biblia jest dziełem wielu ludzi żyjących w bardzo różnych czasach.
Kim byli ludzie, którzy pisali Biblię?
Prawie nikim, kogo wybrałby dzisiejszy wydawca. Oto kilka postaci, które tradycja łączy z poszczególnymi księgami:
- Mojżesz — wychowany na egipskim dworze przywódca Izraela; tradycja przypisuje mu Pięcioksiąg, czyli pierwsze pięć ksiąg.
- Dawid — pasterz, który został królem; z jego imieniem związana jest duża część Księgi Psalmów, obok psalmów Asafa i synów Koracha.
- Salomon — król, z którym tradycja wiąże księgi mądrościowe: Przysłów, Koheleta i Pieśń nad Pieśniami.
- Prorocy — Izajasz, Jeremiasz, Ezechiel i dwunastu mniejszych: ludzie posyłani z niewygodnym słowem do królów i tłumów.
- Ewangeliści — według tradycji Mateusz był celnikiem, Marek towarzyszem Piotra, Łukasz lekarzem, a Jan rybakiem z Galilei.
- Paweł z Tarsu — uczony faryzeusz, z prześladowcy apostoł; jego imię nosi trzynaście listów Nowego Testamentu.
Niektóre księgi pozostają bezimienne — nie wiemy na pewno, kto napisał Księgę Hioba ani List do Hebrajczyków, i uczciwie jest to przyznać. A czasem autor sam opowiada o swojej pracy. Łukasz zaczyna Ewangelię jak rzetelny kronikarz:
„Postanowiłem więc i ja, który wszystkiego starannie dociekałem od początku, napisać ci o tym po kolei, szlachetny Teofilu, abyś poznał prawdziwość słów, których cię nauczono.”
W jakich językach napisano Biblię?
W trzech. Zdecydowana większość Starego Testamentu powstała po hebrajsku. Niektóre fragmenty — części Księgi Daniela i Księgi Ezdrasza — zapisano po aramejsku, codziennym języku Bliskiego Wschodu tamtej epoki, którym mówił także Jezus; w Ewangeliach zachowały się pojedyncze aramejskie słowa, jak „Effatha” czy „Talitha kumi”. Cały Nowy Testament napisano po grecku, w odmianie koine — wspólnym języku ówczesnego świata śródziemnomorskiego, dzięki któremu te teksty mogły wędrować od Jerozolimy po Rzym bez tłumacza.
Co to znaczy, że Biblia jest natchniona?
Wspólne przekonanie chrześcijan — katolików, prawosławnych i protestantów — brzmi: przez te ludzkie teksty mówi Bóg. Nowy Testament wyraża to wprost:
„Wszelkie Pismo przez Boga natchnione jest pożyteczne do nauczania, do upominania, do naprawiania i do kształcenia w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały, wyćwiczony do wszelkiego dobrego czynu.”
O tym, jak do tego dochodziło, pisze z kolei Piotr:
„Proroctwo bowiem nigdy nie przychodziło z woli ludzkiej, lecz natchnieni Duchem Świętym mówili ludzie święci Boży.”
Natchnienie nie oznacza dyktanda. Autorzy nie byli sekretarzami zapisującymi podyktowany tekst — każdy pisze własnym stylem, własnym słownictwem, z własnym temperamentem. Marek się spieszy, Łukasz dokumentuje, Jan medytuje, Paweł argumentuje. Jak dokładnie Boże autorstwo łączy się z ludzkim — tu poszczególne tradycje teologiczne odpowiadają różnie i nie zamierzamy tych sporów rozstrzygać. Wspólny mianownik jest jednak szeroki: to są teksty ludzi i zarazem Słowo, które chrześcijanie przyjmują jako Boże.
Dlaczego tę różnorodność autorów słychać?
Właśnie dlatego słuchanie Biblii bywa odkryciem nawet dla tych, którzy znają ją z czytania. Czterdziestu autorów to czterdzieści sposobów mówienia: rytmiczne paralelizmy Psalmów, gęsta argumentacja listów, reporterski puls Marka, spokojna narracja Łukasza. Przy czytaniu oczami te różnice łatwo przegapić; przy słuchaniu słychać je już po kilku zdaniach. Dobrym poligonem są cztery Ewangelie, które opowiadają tę samą historię czterema głosami — porównujemy je w tekście czym różnią się cztery Ewangelie. A o tym, jak ta wielogłosowa księga trafiła do polszczyzny, opowiada historia przekładu ks. Wujka. Jak to brzmi w praktyce, sprawdzisz w darmowej próbce — bez zakładania konta.