Księga Izajasza — przewodnik po księdze trzech części
Trzy części Księgi Izajasza, proroctwa mesjańskie z rozdziałów 7, 9 i 53 oraz pieśni o Słudze Pana. Przewodnik dla tych, którzy chcą jej posłuchać.
Księga Izajasza to najobszerniejsza pod względem liczby rozdziałów księga prorocka Biblii: sześćdziesiąt sześć rozdziałów, które dzielą się wyraźnie na trzy części — sąd nad Jerozolimą (1–39), pociechę dla wygnańców (40–55) i obietnice powrotu (56–66). To z niej pochodzą proroctwa o Emanuelu i pieśni o cierpiącym Słudze Pana.
Po Izajasza Nowy Testament sięga nieustannie: Ewangelie cytują go przy narodzeniu Jezusa, przy wystąpieniu Jana Chrzciciela, przy opisie męki. Kto zna tę księgę, słyszy w Ewangeliach drugi głos — starszy o kilkaset lat. A przekład Wujka, pisany z myślą o czytaniu na głos, oddaje jej poezję tak, że dostojność tej polszczyzny pracuje tu na pełnych obrotach.
Jak zbudowana jest Księga Izajasza?
Najprościej myśleć o niej jak o książce z trzema częściami, które różnią się tonem i sytuacją słuchaczy. Nie wchodząc w uczone spory, wystarczy wiedzieć, co się zmienia na dwóch granicach — po rozdziale 39 i po rozdziale 55:
- Rozdziały 1–39: prorok w Jerozolimie. Czas zagrożenia asyryjskiego, mocne mowy przeciw niesprawiedliwości i pustej pobożności, ale też wielkie obietnice — to tu pada zapowiedź, że narody „przekują miecze swoje na lemiesze” (Iz 2, 4) i tu leżą proroctwa o Emanuelu.
- Rozdziały 40–55: księga pociechy. Ton zmienia się od pierwszego zdania: „Cieszcie się, cieszcie, ludu mój!” (Iz 40, 1). Słowa kierowane są do ludu na wygnaniu w Babilonie — złamanego, któremu trzeba na nowo obiecać powrót. Tu znajdują się pieśni o Słudze Pana.
- Rozdziały 56–66: po powrocie. Obietnice dla odbudowującej się wspólnoty, otwarcie na obcych i obrazy nowych niebios i nowej ziemi, do których nawiąże potem Apokalipsa.
Dla słuchacza ta mapa ma praktyczne znaczenie: jeśli pierwsze rozdziały wydadzą Ci się surowe, nie odkładaj całej księgi. Część środkowa, od rozdziału 40, to jedna z najpiękniejszych rzeczy w całym Starym Testamencie i można od niej spokojnie zacząć.
Powołanie proroka
Szósty rozdział opisuje wizję w świątyni, od której wszystko się zaczęło. To stąd pochodzi śpiew serafinów, który do dziś brzmi w każdej Mszy:
„I wołały jeden do drugiego: „Święty, święty, święty Pan, Bóg zastępów, pełna jest cała ziemia chwały Jego.””
„I usłyszałem głos Pana mówiącego: „Kogo poślę? I kto pójdzie dla Nas?” I powiedziałem: „Oto ja, poślij mnie.””
Gdzie w Księdze Izajasza są proroctwa mesjańskie?
Trzy miejsca wracają najczęściej — w liturgii, w kolędach i w Nowym Testamencie. Pierwsze to rozdział siódmy, w którym prorok daje znak wahającemu się królowi Achazowi:
„Dlatego sam Pan da wam znak. Oto dziewica pocznie i porodzi syna, i nadadzą mu imię Emanuel.”
To zdanie zacytuje Ewangelia Mateusza w opisie narodzenia Jezusa, dodając wyjaśnienie imienia: „Bóg z nami”. Drugie miejsce to rozdział dziewiąty — czytany co roku w Boże Narodzenie, o czym piszemy więcej w tekście o fragmentach na Boże Narodzenie:
„Bo narodziło się nam dziecię i dano nam syna. Władza spoczęła na jego ramieniu i nadadzą mu imię: Przedziwny, Doradca, Bóg Mocny, Ojciec przyszłego wieku, Książę Pokoju.”
Trzecie — i najbardziej poruszające — to rozdział pięćdziesiąty trzeci, pieśń o Słudze, który cierpi za innych. O nim za chwilę osobno, bo należy do większej całości.
Czym są pieśni o Słudze Pana?
W środkowej części księgi, między rozdziałami 42 a 53, wyodrębnia się zwykle cztery pieśni o tajemniczej postaci nazywanej Sługą Pana. Sługa nie jest zdobywcą — jego siłą jest łagodność, która nie dołamuje tego, co nadłamane:
„Nałamanej trzciny nie skruszy, a tlącego się lnu nie ugasi; w prawdzie wyda sąd.”
Ostatnia i najdłuższa pieśń, rozdział pięćdziesiąty trzeci, opisuje Sługę wzgardzonego, cierpiącego i odrzuconego — a potem odsłania sens tego cierpienia. Chrześcijanie od początku czytali te słowa jako zapowiedź męki Chrystusa; w Wielkim Tygodniu wracają one co roku:
„Lecz On zraniony był za nasze nieprawości i starty za nasze złości. Kara dla naszego pokoju spadła na Niego, a Jego sinością zostaliśmy uzdrowieni.”
„Wszyscy my pobłądziliśmy jak owce, każdy poszedł własną drogą. A Pan złożył na Niego nieprawość nas wszystkich.”
Jak słuchać Księgi Izajasza?
Izajasz to poezja prorocka, nie narracja — i z tego wynikają wszystkie praktyczne rady. Tu nie ma fabuły, którą można zgubić; są obrazy, które mają wybrzmieć.
- Małe porcje. Rozdział, dwa dziennie to dobre tempo. Ta księga nie nagradza maratonów — nagradza powroty.
- Nie zaczynaj koniecznie od początku. Dobre punkty wejścia to rozdział 6 (powołanie), rozdział 40 (początek pociechy) i rozdział 53 (pieśń o Słudze). Potem łatwiej wrócić do części pierwszej.
- Słuchaj uchem, nie konspektem. Proroctwa działają powtórzeniami i obrazami — morze, droga na pustyni, światłość w ciemności. W nagraniu te refreny słychać wyraźniej niż na papierze.
- Łącz z Ewangeliami. Po rozdziale 7 i 9 posłuchaj początku Ewangelii Mateusza, po rozdziale 53 — opisu męki. To najlepsza lekcja tego, jak oba Testamenty się oświetlają.
Ile czasu zajmuje całość? Orientacyjne liczby dla wszystkich ksiąg zebraliśmy w tekście Ile czasu zajmuje przesłuchanie Biblii, a dokładny czas każdego z 66 rozdziałów widać na stronie Księgi Izajasza w katalogu.
Zanim ruszysz, możesz sprawdzić brzmienie przekładu w darmowej próbce — kilka minut wystarczy, by usłyszeć, czy ta polszczyzna niesie Cię tak, jak powinna nieść poezję proroka.