Psalm 91 — psalm ochrony („Kto mieszka pod osłoną Najwyższego”)
Psalm 91 u ks. Wujka leży pod numerem 90. Skrzydła i tarcza, nocny strach, aniołowie noszący na rękach — i czym jest czart południowy.
Psalm 91 nazywa się psalmem ochrony i nie jest to nazwa marketingowa — od wieków odmawiano go przed snem, przed podróżą, w czasie wojny i w czasie zarazy. W liturgii godzin wrócił na niedzielną modlitwę przed spoczynkiem, więc wiele osób zna go, nie wiedząc, który to numer.
I właśnie o numer warto się zatrzymać. W naszym nagraniu ten psalm leży pod numerem 90, nie 91. Powód jest ten sam dla całej środkowej części księgi: przekład ks. Jakuba Wujka idzie za numeracją łacińskiej Wulgaty, która od Psalmu 9 liczy o jeden niżej. Jeśli szukasz go na liście rozdziałów, dotknij kotwicy 51–100 i odszukaj numer 90. Dlaczego tak jest i gdzie ta reguła przestaje działać, opisujemy w tekście Księga Psalmów — przewodnik po 150 psalmach.
Jak zaczyna się ten psalm u Wujka
„Chwała pieśni Dawida. Kto mieszka w spomożeniu Najwyższego, w obronie Boga niebieskiego będzie przebywał.”
„Spomożenie” to dawna forma słowa „wspomożenie”, czyli pomoc, wsparcie. Nowsze przekłady mówią w tym miejscu o osłonie albo o cieniu Najwyższego. Różnica w obrazie jest subtelna, ale słyszalna: osłona jest czymś nad człowiekiem, a spomożenie — czymś, co go podtrzymuje. Wujek dołożył do tego drugie słowo, „obrona”, i tak powstaje całe zdanie: mieszkać w pomocy, przebywać w obronie.
„Powie do Pana: „Ty jesteś moim obrońcą i moją ucieczką, moim Bogiem, w Nim będę miał nadzieję.””
Zwróć uwagę na konstrukcję całego psalmu, bo jest nietypowa. Przemawiają w nim trzy głosy: ktoś, kto opisuje człowieka ufającego Bogu; ten człowiek, który odpowiada własnym wyznaniem; i na końcu sam Bóg. Przy słuchaniu łatwo to przeoczyć — jeden lektor czyta wszystko tym samym głosem — ale gdy raz się to usłyszy, psalm rozpada się na trzy wyraźne części.
Obrazy ochrony — skrzydła, tarcza, plecy
Psalm nie tłumaczy, czym jest Boża opieka. Pokazuje ją w kilku następujących po sobie obrazach, każdy z innej dziedziny życia.
„Okryje cię swoimi plecami, a pod Jego skrzydłami będziesz miał nadzieję. Jego prawda ogarnie cię jak tarcza.”
- Sidło łowiących (werset 3) — świat myśliwych i pułapek zastawianych na ptaki. Zagrożenie, którego się nie widzi, dopóki nie jest za późno.
- Plecy i skrzydła (werset 4) — obraz rodzicielski i zwierzęcy jednocześnie. Ptak zasłania pisklęta własnym ciałem; to nie jest ochrona z dystansu.
- Tarcza (werset 4) — i tu zaskoczenie, bo tarczą nie jest moc Boga, lecz Jego prawda. Chroni to, co jest prawdziwe, nie to, co silne.
- Aniołowie na drodze (wersety 11–12) — ochrona ruchoma, towarzysząca w podróży, nie przywiązana do jednego bezpiecznego miejsca.
- Długość dni (werset 16) — ostatni obraz nie jest już tarczą ani murem, lecz czasem. Ochrona kończy się tym, że życie się przedłuża.
Nocny strach i czart południowy
Środek psalmu to lista zagrożeń, od której dzisiejszemu czytelnikowi robi się nieswojo — i słusznie, bo takie miało być wrażenie.
„Nie ulękniesz się nocnego strachu ani strzały lecącej za dnia.”
„Ani zarazy chodzącej w ciemności, ani najazdu i czarta południowego.”
Pierwszy z tych wersetów ma prostą logikę: noc i dzień, strach i strzała — czyli zagrożenie wyobrażone i zagrożenie całkiem konkretne. Psalm nie dzieli ich na poważne i niepoważne. Nocny strach stoi w tym samym szeregu co lecąca strzała.
Drugi werset zawiera wyrażenie, które zatrzymuje każdego: „czart południowy”. Wujek przetłumaczył tu dosłownie łacińską frazę z Wulgaty, mówiącą o demonie południa. Nowsze przekłady zwykle oddają to miejsce jako zarazę niszczącą w południe, bo tak odczytują tekst hebrajski. Ale ta dawna wersja nie jest tylko ciekawostką językową — południe było na Wschodzie godziną największego żaru, bezwładu i pustki, a monastyczna tradycja nazywała demonem południa zniechęcenie, które przychodzi w środku dnia i w środku życia. Przy całej swojej obcości fraza „czart południowy” mówi więc o czymś, co zna każdy.
Aniołowie i kamień
„Swoim aniołom dał rozkaz, aby cię strzegli na wszystkich twoich drogach.”
„Na rękach będą cię nosić, byś nie uderzył swojej nogi o kamień.”
To najbardziej znana para wersetów całego psalmu — i jedyne miejsce w Starym Testamencie, gdzie opieka aniołów opisana jest tak konkretnie. Uderza skala: nie chodzi o wielkie nieszczęścia, lecz o potknięcie o kamień. Jakby psalm chciał powiedzieć, że Boża uwaga nie zaczyna się dopiero przy katastrofach.
Następny werset wraca do wielkiej skali i robi to brawurowo: „Będziesz chodził po żmii i po bazyliszku, i podepczesz lwa i smoka”. Cztery zwierzęta, dwa prawdziwe i dwa z legend, ustawione jedno za drugim. W starożytnym obrazowaniu to po prostu komplet wszystkiego, co może zabić.
Zakończenie: Bóg mówi sam
Od wersetu czternastego zmienia się mówiący. To już nie człowiek opowiada o Bogu, lecz Bóg odpowiada człowiekowi — i jest to najcieplejszy fragment psalmu.
„Będzie wołał do Mnie, a Ja go wysłucham. Jestem z nim w ucisku, wyrwę go i uwielbię go.”
Zwróć uwagę na kolejność: najpierw „jestem z nim w ucisku”, potem „wyrwę go”. Nie odwrotnie. Psalm nie obiecuje, że ucisku nie będzie — obiecuje towarzystwo wewnątrz niego. To zresztą ten sam ruch, który widać w psalmie o pasterzu, gdzie w cieniu śmierci pojawia się „Ty jesteś ze mną”; piszemy o tym w tekście Psalm 23 — „Pan jest pasterzem moim”.
„Napełnię go długością dni i okażę mu moje zbawienie.”
Ostatni werset zamyka psalm tam, gdzie się zaczął — przy mieszkaniu. Na początku człowiek „mieszka w spomożeniu Najwyższego”, na końcu zostaje „napełniony długością dni”. Między jednym a drugim przeszedł przez sidła, zarazę, strzały i lwa, a jedyną rzeczą, którą o sobie powiedział, było: „Ty jesteś moim obrońcą”. Warto to usłyszeć jako całość, bez wyjmowania pojedynczych wersetów — psalm ochrony nie jest zbiorem obietnic do cytowania, lecz jedną drogą od wyznania do odpowiedzi.
Kiedy i jak sięgać po ten psalm
Psalm 91 ma szesnaście wersetów i w nagraniu trwa kilka minut, więc mieści się w każdym wieczorze. Kilka sposobów, które sprawdzają się w praktyce:
- Przed snem, zamiast przewijania telefonu. To jego najstarsze zastosowanie i wciąż najlepsze. Wersety o nocnym strachu brzmią o dwudziestej drugiej inaczej niż w ciągu dnia.
- Przed dłuższą podróżą. Wersety 11–12 o strzeżeniu „na wszystkich twoich drogach” od wieków bywały modlitwą w drodze.
- W chorobie — swojej lub kogoś bliskiego. Z zastrzeżeniem z ramki powyżej: psalm mówi o nierozerwalnej obecności, nie o gwarancji wyniku.
- W nocy, gdy nie można zasnąć z niepokoju. Wtedy warto po nim włączyć jeszcze jeden, krótszy psalm — podpowiadamy które w tekście Psalmy na lęk, smutek i bezsenność.
- Dla dzieci i wnuków. Obrazy skrzydeł, aniołów i lwa są na tyle plastyczne, że działają także na kogoś, kto słyszy psalm pierwszy raz w życiu.
Jeśli nie wiesz, czy dawna polszczyzna Wujka będzie Ci odpowiadać w codziennym słuchaniu, najprościej sprawdzić to na własnym uchu — posłuchaj darmowej próbki. Nagranie opiera się na wydaniu z 1923 roku, z tekstem delikatnie uwspółcześnionym, więc słowa typu „spomożenie” zostały tam, gdzie niosą sens, a te zupełnie dziś niezrozumiałe zniknęły.